Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trapani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trapani. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2014

Ciężkie życie sycylijskiej pani domu | VIDEO


Sycylijscy sprzedawcy mają w swojej ofercie najlepsze skarby natury i chętnie pomogą dokonać odpowiedniego wyboru. Zatem zapraszam na zakupy! Jeżeli nie mówicie biegle po włosku, bardzo przyda się mowa ciała ;-) Niemniej poniżej słowniczek dla ambitnych!



  • suszone pomidory - pomodori secchi;
  • czarne oliwki z pieca - olive nere al forno;
  • orzech pistacjowy - pistacchio;
  • pomarańcze bez pestek - arance senza semi ;-)
  • truskawki - fragole.

sobota, 7 czerwca 2014

Na targu warzywno-owocowym w Trapani


Spojrzenie, język {głównie ciała} ;) ... i pół torby czerwono-krwistych pomarańczy z krążkami sycylijskiego słońca przechodzi do mojej rączki. Muszę wracać krokiem północnej Włoszki do naszej "casy", bo macki kałamarnic z pobliskiego targu rybnego już chcą przylepić się do moich deserowych pomarańczy!!!


W końcu ktoś się mną zainteresuje... wyciągam chili mackę do kwietniowych truskaweczek, bo 
w drugiej trzymam pudełeczko poziomek ;)


Od matowego słonego groszku kaparowego po lśniące śliwki oliwkowe zatopione w swoim własnym olśnieniu... zatapiam wzrok i kubki smakowe :) Wybieram duże, soczyste...wyraźne.  


Równie dobre spotkałam w maju na targu sycylijskim przy Placu Konstytucji w Warszawie... 


Więcej suszonych pomidorów, które można zabrać do walizki, marynować w domu w oliwie z czosnkiem i chili albo rozmiękczać ich suchość dodając je do sosów... rozbierając ich smak do rosołu (albo w rosole) ;)


Szare szeregi kaparów...


...i lokalnych oliwek!


W towarzystwie odblaskowych mandarynek... na klementynki bez pestek przyjdzie jeszcze pora :)